poniedziałek, 28 lipca 2014

23. Tak mogliście nas zobaczyć

Dla tych, którzy byli osobiście i dla tych, którzy tam nie byli, przedstawiam krótką wzmiankę o tym jak nas było widać na Grunwaldzie. Zdjęcia były zrobione dopiero w słoneczną niedzielę, bo jak zapewne wiecie cała sobota była fatalna...deszcz.....deszcz.....deszcz.... i same zakapturzone, przemykające szybko postacie. Przyznam szczerze, że spodziewałam się trochę lepszej pogody aby samemu zakosztować przyjemności bycia na polach grunwaldzkich. Niestety nie było nam dane. Podobno tak już jest trzeci rok z kolei, ciekawe czy kolejne lata będą takie same. Trzymajmy kciuki aby było lepiej. Moja  relacja z całego pobytu jest zbędna ponieważ  są portale, na których dokładnie i ciekawie opisane są wydarzenia.


 
 

Niebawem dla zainteresowanych kupnem, w odpowiedniej zakładce,  będą załączone (wystawione) poszczególne przedmioty.

poniedziałek, 7 lipca 2014

22. Niespodzianka

          Pozostajemy w dalszym ciągu w klimacie średniowiecznego miasta. W dniu dzisiejszym pragnę przedstawić państwu dramatyczną historię, która miała miejsce na zamkowym  dziedzińcu w XVw. Przedstawiona poniżej opowieść to oczywiście fikcja literacka z jakże mądrym przesłaniem (znanym od lat)...gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta ...
Pomysł, scenariusz, reżyseria, realizacja oraz scenografia:
zespół w składzie:  dwie księżniczki: Marcelina i Inga pod czujnym okiem złej królowej Gabrieli
W rolach głównych występują:

1. Urlich von Jungingen

2. Rycerz polski

3. Kat
                                      

4. Księżniczka

A to nasi bohaterowie przyłapani na próbie:


...oraz po realizacji sesji zdjęciowej :


ZAPRASZAMY NA PRZEDSTAWIENIE





Seria 4 lalek została stworzona dla konesera i nie tylko. Wykonane one  zostały całkowicie z polaru i wypełnione kulkami silikonowymi, przez co macie państwo jedyną i niepowtarzalną okazję (bez uszczerbku na skórze) poprzytulać takiego małego "krzyżaczka" lub rycerzyka. Mieczyk, tarcza i toporek również są "nieszkodliwe" i przyjazne dla dzieci.   Laleczki są słusznego wzrostu (50-70cm) i mieszczą się na standardowej podusi.

Standardowo po więcej zdjęć zapraszam do galerii. 


sobota, 5 lipca 2014

21. W klimacie średniowiecza

Poniżej przedstawiam kolejne polarowe średniowieczne cudaki. Podusie w kształcie tarcz rycerskich. Jedne w klasycznej, prostej formie:






...inne w wersji bardziej rozbudowanej. Ta wersja zakłada możliwość "małego sparingu"  między rycerzami. Można tę podusię wykorzystać  jako tarczę - zabawkę. Ma ona od tyłu uchwyty, które pomagają rycerzowi utrzymać ją w odpowiedniej pozycji.




Takie poduszeczki, mam nadzieję, również wielu przypadną do gustu . Co Wy na to?




Więcej zdjęć znajdziecie w galerii o nazwie "GRUNWALD".
                                                                                                  c.d.n.



20. .......i nadszedł czas!

            Dla cierpliwych, tych którzy oczekiwali,  zgodnie z zapowiedzią, oraz dla tych co tu zaglądają po raz pierwszy, przedstawię dziś prace, nad którymi ostatnie miesiące pracowałam. Tym razem nie sama lecz przy nieocenionej
współpracy bliskich mi osób, które  relaksowały się  współtworząc to dzieło. Momentami było ciężko, a praca była żmudna i wymagała sporej koncentracji, ale zabawa przy tworzeniu i realizacji była świetna. Cieszę się, że inni zainteresowani również podzielają to zdanie. Jestem ciekawa Waszych opinii.
            W związku z nadchodzącą kolejną rocznicą  zwycięstwa pod Grunwaldem (dla tych co im pamięć szwankuje to był dzień 15.07.1410r.) przeniosłam się w czasy średniowiecza i moja wyobraźnia chwilowo w tych czasach ugrzęzła. Stworzyłam kolejny pled, koc, narzutę, grę.... w zasadzie trudno "objąć" tę rzecz jedną nazwą w związku z tym, iż jest to przedmiot wielofunkcyjny. Dzieci to zawsze wdzięczny temat, bo tworzenie nowych  przedmiotów, które sprawiają im frajdę to spora satysfakcja. Gra przeznaczona jest raczej dla naszych milusińskich. W związku z tym kostka załączona do gry składa się wyłącznie z oczek od 1 do 3. Maluchom będzie łatwiej, a i rodzice z nimi grający nie zmęczą się zbytnio liczeniem. (jak relaks to relaks).
 
                  
                                       INSTRUKCJA GRY


      Witaj w zaczarowanym świecie zamków, księżniczek i smoków. Tutaj i Ty możesz stać się częścią tej pięknej bajkowej krainy. Rozłóż swój pled wygodnie na łóżku lub trawie i zanurz się w ten baśniowy świat.
    Przygotuj ulubionego pluszaka dla każdego z graczy oraz dołączoną do zestawu kostkę. W zamku, który widzisz, w najwyższej komnacie, w najwyższej wieży została uwięziona księżniczka Inga. Musisz dotrzeć do Księżniczki i ją uratować, jednak uważaj! Zamku strzeże groźny Smok Zielonoskrzydeł, który będzie przeszkadzał Tobie we wspinaczce do Księżniczki. Spróbuj dotrzeć do Niej jako pierwszy a będziesz mógł zamieszkać w zamku wraz z Nią i rządzić tą baśniową krainą.
        Ułóż pluszaki obok gry. Po kolei rzucajcie kostką przesuwając się o tyle pól ile wskazuje. Niektóre pola oznaczone są specjalnymi strzałkami. Jeśli zakończysz ruch na takim polu, musisz udać się tam gdzie wskazuje strzałka. Czasem będzie ona oznaczać skrót, który pomoże Ci wyprzedzić innych graczy, czasem jednak okaże się, że zauważył Cię smok i niestety musisz się cofnąć.
        Kiedy któryś z graczy wejdzie przez okno do Księżniczki będzie to oznaczać , że wygrał, jednak reszta graczy w tym momencie może głośno zawołać Księżniczkę po imieniu, a ona może nagrodzi również i ich odwagę i pozwoli zostać wszystkim w jej
zamku


*********************************************************************************************************************************************************


A oto propozycja dla nieco starszych. Pled na łóżko również w klimacie średniowiecznym. Oba pledy wykonane są z tkaniny typu polar: milusie, przytulaśne i cieplusie. Sądzę, że osoby, którym te czasy są przyjazne, leżąc na takim pledzie będą czuły się jak w średniowiecznym zamku.
(podusia w komplecie)
                                                                                                       c.d.n.
  

czwartek, 3 kwietnia 2014

19. ......jajko czy kura?

Odwieczny dylemat i temat do rozważań: co było pierwsze: jajko czy kura? Każdy kto nad tym się zastanawiał, ma swoją wersję. Moje zdanie jest ewidentne. Dla tych co przeczytali mojego poprzedniego posta, sprawa jest oczywista. Poprzednio były jajka a obecnie kury, w męskim towarzystwie.
Dzisiaj prezentuję małe stadko. Zawsze chciałam mieć mały biały domek za miastem oraz niewielki inwentarz. Z domkiem problem jest do dziś (jeszcze nie zrezygnowałam) ale stadko sobie "skołowałam" sama. Jak to mówią: "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Spod mojej maszyny wypełzły żółciutkie kury i jeden okazały kogut. Oczywiście święta Wielkanocne były inspiracją do wykorzystania resztek "poprodukcyjnych" polaru.  Musicie przyznać, że słodziaszne? A jakie milutkie!!!



 

piątek, 7 marca 2014

18. Wiosna = Wielkanoc

           No tak. Czas upływa nieubłaganie. Jedne Święta za nami, drugie przed nami. W przeszłości na każde Święta byłam spóźniona ze wszystkim co planowałam stworzyć. Myślicie, że teraz jest inaczej? W zasadzie nie, ale mam znacznie więcej czasu aby zastanowić się, zaplanować coś, pomyśleć na kilka miesięcy naprzód. Niestety to nie do końca idzie w parze z tym, że mam więcej czasu. Na życie trzeba zapracować. Byłoby pięknie, gdyby czas poświęcony tworzeniu rzeczy, które służą i podobają się innym, przynosił wymierny efekt finansowy dla zaspokojenia podstawowych potrzeb funkcjonowania. Niestety  tak nie jest. Nic to, życie i świat  przed nami stoi otworem i czy nam się to podoba czy nie musimy się w nim jakoś znaleźć. Róbmy to co nam sprawia przyjemność, choć w małym zakresie-sprawiajmy sobie drobne przyjemności, bez względu na to, że inni nam mówią, że to bez sensu.... a po co....dla kogo....co z tego będziesz miała....i wiele innych banalnych stwierdzeń. Życie nas nie rozpieszcza (szczególnie ostatnio), kładzie kłody pod nogi, stawia ludzi, którzy chcą umniejszyć Twoje własne drobne sukcesy aby pokazać, że sami zasługują na wielkie pochwały. Nie bójmy się być choć przez chwilę szczęśliwi.
Jestem teraz bardzo zaangażowana w spory projekt, którego efekt będziecie mogli zobaczyć dopiero w czerwcu. Jestem bardzo ciekawa waszych późniejszych opinii o tym. A w przerwie-dla relaksu, od relaksu (bo obecne moje zajęcie to czysta przyjemność i satysfakcja-bo taka powinna być praca), postanowiłam "zrobić sobie jaja". Zapytacie z kogo? A odpowiedź znajdziecie poniżej i oczywiście więcej w galerii.



 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

17. Wyprzedaż zimowa

Wszystkich zainteresowanych zapraszam na "PUF i A stą" zimową wyprzedaż. Pozostały mi pojedyncze sztuki puf więc muszę zrobić miejsce na nową kolekcję. W tej chwili istnieje niepowtarzalna okazja zakupu pufy za tak niską cenę. Serdecznie zapraszam do zakupu. Przy zakupie kilku sztuk możemy jeszcze ponegocjować.

 

 
                                                                        

 
ZAPRASZAM!!!

sobota, 4 stycznia 2014

16. Zaklinamy wiosnę!!!

         Zima była (jest) dla mnie łaskawa. Nie lubię zimna-jestem bardzo ciepłolubna. Bez różnicy jest dla mnie czy jest 0 stopni czy minus 30-i tak jest mi zimno. Jedyny wyjątek stanowi wyjazd w góry-tam musi być kupa śniegu, słońce i mróz, wędrówki, narty i sielanka. Ze szczytu patrzysz na świat i myślisz: jaki on piękny i wielki. Natomiast temperatury powyżej 25 stopni nawet do 40-są dla mnie rajem. Chyba urodziłam się nie w tym klimacie. Straszą nas, że jeszcze zima da popalić, ale ja już zaklinam wiosnę. Spragniona słońca i  długich dni chciałabym aby już wszystko powstało z zimowego letargu. Pięknie jest gdy życie budzi się na nowo. To zupełnie jak Nowy Rok... nowe nadzieje, plany, cele. Wszystko widzimy w pięknych kolorach niejednokrotnie sami w wyobraźni malujemy swoją przyszłość. Życzę wszystkim, którzy mnie na tych stronach odwiedzają aby te konstrukcje planów urealniły się bez większych problemów. Życzę jednoczesnie aby mocno tych planów się trzymali. Czego i sobie oczywiście życzę. Dla wszystkich załączam taki mały upominek dla rozweselenia szarości zimnych dni w oczekiwaniu na "pokolorowanie" świata.



czwartek, 2 stycznia 2014

15. Jeszcze Świątecznie

Nareszcie mogę przedstawić prezenty gwiazdkowe, które uszyłam. Wcześniej nie mogłam, ponieważ zainteresowane osoby zobaczyłyby je przed czasem.






  

poniedziałek, 25 listopada 2013

14. Kolory jesieni

       Już wcześniej rozpisywałam się o urokach jesieni - przepięknym kolorystycznym obrazem, więc nie będę się powtarzała. Dodam tylko, że płaszcz ten można opatrzyć tytułem: "zatrzymać jesień". Ponieważ ostatnio moim powołaniem są patchworki, to i patchworkowy płaszcz powstał. Materiał pozyskałam (jak większość) z zaprzyjaźnionej, wcześniej opisywanej firmy krawieckiej (odpady opuszczające krojownię).
Ratujmy co się da!